Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
49 postów 762 komentarze

Żeby Polska była Polską

Jan Szczepanik - Najpierw oddać chwałę Bogu. Następnie wprowadzić Nową Ekonomię: znacjonalizować NBP. Zastopować: chrystofobię, aborcję, gender, przymusowe szczepienia, GMO, opryski chemtrails, multi culti, polityczną poprawność, oraz grabież Polski.

WNIEBOWZIĘCIE według blogera 57KerenOr’a

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

57KerenOr w dniu 11.08.2013 opublikował notkę pt. //WNIEBOWZIĘCIE MARII – Kłamstwo papieża Piusa XII! // a zatem sprawdźmy, kto tu kłamie. 57KerenOr napisał: // Pismo Święte...

 

 

57KerenOr w dniu 11.08.2013 opublikował notkę pt. //WNIEBOWZIĘCIE MARII – Kłamstwo papieża Piusa XII! // a zatem sprawdźmy, kto tu kłamie.

57KerenOr napisał: // Pismo Święte wspomina, że po urodzeniu Pana i Boga Jezusa Chrystusa, Maria i jej małżonek Józef posiadali jeszcze gromadkę dzieci.//

Czy na pewno tak Pismo Święte podaje? Czy bloger 57KerenOr napisał prawdę? A jeśli nie podaje prawdy, to znaczy, że kłamie, fałszuje w celu wprowadzenia w błąd czytelnika. I niestety sprawa się właśnie tak ma, bowiem Pismo Święte o żadnej gromadce dzieci Józefa i Maryi Matki Pana naszego Jezusa Chrystusa nigdzie nie wspomina.

Owszem w Biblii pojawiają się wzmianki o „braciach i siostrach” Pana Jezusa, ale nigdy o dzieciach Józefa i Maryi. Ewangelia najpierw mówi o nich, przytaczając słowa sąsiadów z Nazaretu: "Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także jego siostry?" (Mk 6, 3 i Mt 13, 55-56). Nie precyzując rodzaju pokrewieństwa, Ewangelie wyliczają więc imiona czterech braci.

Dowiadujemy się też, że za życia Jezusa jego bracia nie wierzyli w niego (Mk 3, 31; Mt 12, 46; Łk 8, 19; J 7, 3-5). Natomiast po zmartwychwstaniu należeli do wspólnoty jerozolimskiej i odgrywali w Kościele pewną rolę, obok kolegium Dwunastu z Piotrem. Nazywani byli "braćmi Pańskimi" (Dz 1, 14; 1 Kor 9, 5; Ga 1, 19). Z tych względów nie należy utożsamiać braci Pańskich z niektórymi apostołami z grona Dwunastu. Jakub "Mniejszy", brat Pański, różny jest od Jakuba, syna Alfeusza, a Juda, brat Pański - od apostoła Judy. Zbieżność imion jest przypadkowa, były one wtedy bardzo częste. Utożsamienie to pojawiło się w tradycji chrześcijańskiej wieki po Ewangeliach.

Wyróżnione miejsce wśród braci Pańskich zajmował Jakub. Ukazał mu się Chrystus zmartwychwstały (1 Kor 15, 7). Odgrywał samodzielną rolę w Kościele jerozolimskim, jako jeden z jego filarów (Dz 12,17; 15,13; 21,18; Ga 1,19; 2, 9). Był przywódcą chrześcijan pochodzenia żydowskiego, chcących zachowywać Prawo Mojżeszowe (Dz 15). Aprobował jednak misję wśród pogan. Tradycja przypisuje mu autorstwo Listu świętego Jakuba. Jako pobożny asceta był szanowany przez Żydów. Józef Flawiusz, historyk żydowski z I wieku, nazywa go bratem Jezusa i informuje o jego śmierci z rąk pachołków arcykapłana Ananiasza w 62 roku (Dawne dzieje Izraela 20, 9,1; § 200). Opisywały ją potem również źródła chrześcijańskie.

Owi "bracia" nie byli oczywiście braćmi rodzonymi Jezusa. Gdyby Jezus miał rodzeństwo, nie miałaby racji scena, w której ukrzyżowany Jezus powierza swoją matkę uczniowi, wypowiadając adopcyjne formuły: "Oto syn twój", "Oto Matka twoja", ten zaś przejmuje opiekę nad nią (J 19, 26-27).

     To, że w językach zachodnich słowo "brat" oznacza z zasady braci rodzonych, a nie ciotecznych. Po polsku natomiast można nazwać "bratem" (ciotecznym, wujecznym, stryjecznym) również kuzyna. Łatwiej zaś wyjaśnić to po hebrajsku, gdzie słowo "bracia" obejmuje także dalszych krewnych (np. Rdz 13, 8; 14, 14; 24, 27; 29, 12). Tak samo było w greckojęzycznym judaizmie oraz w używanym przez Żydów tej epoki języku aramejskim.

W tym przypadku chodzi tu o kuzynów Jezusa. Istotnie, o dwóch z tych "braci" czytamy w Ewangeliach, że ich matka to obecna pod krzyżem Jezusa "Maria, matka Jakuba i Józefa" (Mt 27, 56). Równolegle jest ona nazwana "siostrą matki Jego, Marią Kleofasa" (J 19, 25), "Marią Jakuba Małego i Józefa" (Mk 15, 40), "Marią Józefa" (Mk 15, 47) i "Marią Jakuba" (Mk 16, 1). Podaję tu przekład dosłowny tych miejsc, gdyż tłumacze przerabiają skrótowy oryginał grecki, wplatając określenie "żona" czy "matka".

 Zauważmy przy okazji, iż jest mało prawdopodobne, by rodzone siostry nosiły to samo imię Maria (a dokładniej Mariam, bo tak brzmiało ono po aramejsku). Wymieniona tu "siostra" matki Jezusowej, Maria Kleofasowa, musiała być więc jej kuzynką bądź szwagierką.

I cóż szanowny blogerze 57KerenOr uważając się za biblijnego chrześcijanina zapomniałeś chyba o tych oto fragmentach Pism: „Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają. Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał i nie uznał za kłamcę.” / Prz 30, 5-6 /, oraz –„Jeśli ktoś mówi, niech mówi jak Słowo Boże.” / 1P 4, 11 /

Co się zaś tyczyło by WNIEBOWZIĘCIA  Maryi to Pismo w zasadzie na ten temat milczy. Natomiast znajdujemy w Biblii ciekawe wzmianki na temat zmartwychwstania świętych, które rzucają nam  pewne światło w kwestii. Otóż w Ewangelii wg św. Mateusza czytamy że podczas śmierci Pana Jezusa na krzyżu „zasłona przybytku rozdarła się na dwoje i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu.” / Mt 27, 51-53 /

W Pierwszym Liście do Koryntian czytamy: „I jak w Adamie wszyscy umierają, tak, też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci co należą do Chrystusa…” / 1Kor 15, 22-23 /

Wiemy że Chrystus zmartwychwstał i wstąpił do Nieba, a zatem czy nie wypadałoby, aby wedle kolejności Matkę swą jako pierwszą wziął tam, gdzie sam przebywa? Czy nie tak podpowiada miłość? Czy można sobie wyobrazić Pana Jezusa z ciałem i duszą w niebie, patrzącego z wysokości na swoją Matkę Której ciało ulega skażeniu w grobie? Chyba nie?!!!

KOMENTARZE

  • asd
    "W Pierwszym Liście do Koryntian czytamy: „I jak w Adamie wszyscy umierają, tak, też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci co należą do Chrystusa…” / 1Kor 15, 22-23 /"


    Paweł pisze tutaj o ostatnim dniu. O ostatniej trąbie.
    Najpierw pre-trib rapture, potem Polska mesjaszem narodów a teraz to. Naprawdę, proszę Pana i jeszcze raz bardzo Pana proszę, przeczyta Pan jeszcze raz Koryntian. To jest opis końca świata. Jest tylko Jeden który do Nieba wstąpił i zstąpił.

    A opis z Kor który Pan podaje, cały rozdział jest dowodem na zmartwychwstanie w czasach ostatecznych. Nie wcześniej.
  • @
    Co do braci , nie ma Pan racji.
    A o wniebowzięciu nie pisze Pan ani słowa, że jest wspomniane w Piśmie Świętym.
    Natomiast Kerenor udowodnił, że wniebowzięcie zalicza się do tzw. " nakazów ludzkich" :

    "6) On zaś rzekł im: Dobrze Izajasz prorokował o was, obłudnikach, jak napisano: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. (7) Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. (8) Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie"
    (Ew. Marka 7:6-8, Biblia Warszawska)
  • Widzisz, jako katolik nie rozumiem uporczywej walki o dziewictwo Maryi
    To jakaś pozostałość z kultu dziewictwa występującego w średniowieczu, skrajnej formy pogardy dla rozrodczości. Dla boskości, dla dzieła Jezusa fakt czy był jednorodzony, czy też Maryja i Józef mieli później dzieci, wszakże byli małżonkami jest zupełnie nieistotnym.
    Patrząc z punktu historycznego, nie wchodząc w spory religijne język w którym zapisano pierwotnie Ewangelię nie daje nam rozstrzygnięcia, czy byli to bracia i siostry rodzeni, czy tylko bliska rodzina.

    Koronny argument ""Oto syn twój", "Oto Matka twoja", ten zaś przejmuje opiekę nad nią (J 19, 26-27)" jest dość słabym argumentem. Jak sam piszesz Jezus i jego nauka była odrzucona przez rodzinę, jego bracia nie akceptują jego nauki, jego działania, do Kościoła Jerozolimskiego dołączają dopiero po śmierci Jezusa. Maryja, zaś nie rozumiejąc misji podąża za synem, by go chronić, by być. Pod krzyżem nie było nikogo z "braci" Jezusa, bo go nie rozumieli. Komu miał więc z krzyża przekazać opiekę, jak nie jednemu w uczniów?

    Drugi element Twojej wypowiedzi: "Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu.” / Mt 27, 51-53 /" Problem z tym, że takiego przypadku nie odnotowały żadne dokumenty poza zapisem u Mt. Zmartwychwstanie zmarłych jest wydarzeniem na tyle ważnym iż musiałoby być gdzieś potwierdzone. Zresztą takich wydarzeń mamy więcej, choćby rozerwanie zasłony Świątyni. Musimy pamiętać że ew.Mt powstaje ok. 40 lat po wydarzeniach w okresie trudnym dla żydów, gdyż okresie przegranego powstania które rozproszyło żydów po świecie.
    Zaś sam dogmat o wniebowzięciu to dogmat z roku 1950, prawie 2 tysiące lat od wydarzeń.
    Dla mnie spory w tym względzie są sporami który ma dzielić jeden Kościół do którego należą zarówno KRK, Prawosławni, Protestanci i w pewnym sensie również Muzułmanie. Te wszystkie wiary powstały na gruncie nauki Jezusa a podziały i spory o nieistotne rzeczy są sztuczne.
  • @Zawisza Niebieski 12:51:44
    "Drugi element Twojej wypowiedzi: "Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu.” / Mt 27, 51-53 /" Problem z tym, że takiego przypadku nie odnotowały żadne dokumenty poza zapisem"


    Bo to jest opis duchowy powstania Kościoła i wiary pogan. Co do fizycznego to też mogło się stać ale nie to jest najważniejsze.

    Wcześniej w Ewangelii jest napisane że zasłona przybytku pękła na dwoje.
    Powtarzam DWOJE. To bardzo ważne.

    Autor Hebrajczyków opisuje czym była zasłona:
    Hbr 10:20 zasłona to Ciało Chrystusa.

    Więc oznacza to zniszczenie Jego ciała. Rozdarcie ciała na dwa.

    Przymierze z hebrajskiego brit - dosłownie oznacza mięso. I jak Bóg zawierał przymierze z Abrahamem nie ma słowa zawarł, jak dobrze pamiętam. Jest napisane przeciął brit. Czyli przeciął mięso na dwie części. Zawarcie przymierza zaczyna się od śmierci.

    Śmierć Chrystusa była zdjęciem zasłony dla pogan. Dlatego w tym fragmencie Biblii, poganie pierwszy raz uwierzyli.
  • @Lukero 13:09:15
    Jak najbardziej, są to wszystko przenośnie, mające odniesienie do tej nieznanej zwykłym klepaczom paciorków (czyli ludzi, którzy religijność opierają na znakach widzianych obrzędach, z których część jest po prostu obrzędami przedchrześcijańskimi adoptowanymi do chrześcijaństwa) wiedzy duchowej, prawda, że również mnie nieznanej. Nigdy nie miałem czasu dołożyć pracy, by ją poznać. Jednak udowadnianie tym dogmatu o wniebowzięciu (bardzo późnego 1950 r) jest błędem.To co mnie martwi, jako katolika, to stopniowe, lecz zauważalne w moim życiu przenoszenie nacisku na kult Maryjny (święta, sanktuaria, obrzędy).
  • @AUTOR
    JÓZEF I MARIA NAJBARDZIEJ NIESZCZĘŚLIWE MAŁŻEŃSTWO WSZYSTKICH CZASÓW!

    Witaj Janie!

    Pozwól, że do Twojego wpisu nie będę odnosił się w jakiejś chronologicznej kolejności, lecz w kolejności dowolnej, lub jak kto woli, skokowej!

    Zatem parę słów o Marii i Józefie.

    W całej naszej dyskusji, najważniejszą sprawą jest to, że Józef i Maria byli małżeństwem! Małżeństwo to, jak każde młode małżeństwo, można przypuszczać, że lgnęło do siebie i z miłością spoglądało sobie w oczy. Chyba nie zaprzeczysz, co?

    Przyjmijmy, że ci kochający się młodzi, od czasu do czasu, muśnięciem dłoni, czy przytuleniem się do siebie, podkreślali swoją miłość i wzajemne zauroczenie.

    Mam nadzieję, że do tej pory nadążasz…

    Jednak Józef i Maria wiedzieli bardzo dobrze o tym, że NA RAZIE NIE WOLNO IM BYŁO POSUNĄĆ SIĘ DALEJ W SWOICH MAŁŻEŃSKICH „PODCHODACH”. Wiedzieli bardzo dobrze o tym, ponieważ najpierw musiał urodzić się Ten, który, jak powiada Stare Przymierze, był tym, „co otwierał jej żywot”.

    Jednak te ostatnie zdania, które napisałem, nie są wyciągnięte „z kapelusza”. Nie jest to moja imaginacja wyobraź sobie, tylko „powiedział” mi o tym pewien uczeń Pana Jezusa Chrystusa, któremu dano na imię Mateusz!

    Zatem, może i Ty posłuchasz? Mam prośbę, usiądź wygodnie w fotelu i skup się:

    „8 Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. 19 Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. 20 Gdy powziął tę myśl, oto Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: "Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej MAŁŻONKI; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. 21 Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów". 22 A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: 23 Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami". 24 Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański: wziął swoją MAŁŻONKĘ do siebie, 25 lecz NIE ZBLIŻAŁ SIĘ DO NIEJ, AŻ PORODZIŁA SYNA, któremu nadał imię Jezus”.

    Ewangelia według Łukasza 1/8-25

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/

    Napisałem powyżej, że te małżeńskie przytulania, miłosne muśnięcia wzrokiem, czy pocałunki nawet, musiały tej młodej parze wystarczyć.

    Mateusz tłumaczy Tobie, papieżom, biskupom, księżom… i mi, że Józef „nie zbliżał się”, do Marii, AŻ porodziła.

    Tutaj mała dygresja: Mam nadzieję, że rozumiesz należycie słowa: „Nie zbliżał się do niej, AŻ porodziła”!

    Z kontekstu zdania bowiem wynika, że Józef zbliżył się jednak do Marii, GDY porodziła Pana.

    Zatem Mateusz wyraźnie pisze, że Józef dopiero po Narodzinach Mesjasza, mógł „zbliżyć się do żony swojej”, zbliżyć w sposób bardziej bliski i intymny, jeśli wiesz, o czym teraz napisałem!

    Jednak nauczyciele katoliccy, użyli tutaj niebywałej wolty. Otóż wyobraź sobie, że Maria, po narodzinach Zbawiciela, pozostała nadal dziewicą. Dziwne, prawda? A najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że choć jak uczy Mateusz, Józef przystąpił do niej, gdy Pan Jezus się Narodził, to Wy nadal uważacie, że jej „literalne” dziewictwo było bez skazy!

    Co ja piszę? Wy Mateuszowi nie wierzycie! Wy się z nim nie zgadzacie! Wy, odrzucacie ten Biblijny ważny zapis!

    http://s4.ifotos.pl/img/555jpg_xxsnhsh.jpg

    Powiem Ci coś. Jeżeli Maria z Józefem byli formalnie małżeństwem, to kochali się tak duchowo, jak i cieleśnie. Jeżeli nie rozumiesz, powiem jaśniej: Uprawiali małżeński seks!

    Twój Kościół, uczynił z tej małżeńskiej pary, najnieszczęśliwszych małżonków wszech czasów. Twój Kościół, Twoi papieże, biskupi i księża, sami nie wiedząc, co to jest małżeństwo, (ponieważ żyją w celibacie), tej młodej parze postanowili zajrzeć pod kołdrę, a Marii, założyli nie tylko żelazny, ale i tytanowy pas cnoty!

    Jednak te Wasze katolickie dywagacje, są kłamstwem. Zaprzecza Wam Mateusz i zaprzeczają Wam córki i synowie Marii i Józefa.

    To tyle na początek!

    Mam nadzieję, że kumasz, o czym napisałem…


    http://s6.ifotos.pl/img/obcite-ko_nxrpehh.jpg
  • Skoro Maryja została niepokalanie poczęta, narodziła się bez grzechu pierworodnego
    to jest oczywiste, że Bóg Matkę swego Syna zabierze do Nieba i nie dopuści aby Jej ciało uległo skażeniu w grobie.
    To chyba nie wymaga komentarza ani uzasadnienia?

    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
  • @Relacje międzyludzkie
    Wasze argumenty nie trafiają do mnie, tak samo jak moje do was. Traktujecie mnie jako katolika, a ja dla nich jestem takim samym heretykiem i sekciarzem jak wy. Nie lubię kiedy potępiacie wszystko w czambuł co tylko jest katolickie, kiedy przetaczacie się po nich jak walec, wylewając dziecko z kąpielą. Nie podoba mnie się też, kiedy oni w identyczny sposób traktują was. A ta wzajemna wasza wrogość, jakieś zaślepienie, bez próby zrozumienia drugiej strony i wzajemnego szacunku irytuje mnie najbardziej. Trzeba uszanować cudzą WOLNOŚĆ. Nie można kogoś ciągle zaczepiać i drażnić permanentną ktytyką drugiej strony i tym ciągłym wieszaniem na nich psów. Mimo, że nie należę do żadnej ze stron, to utożsamiam się z każdą z nich. Dlatego bardzo mnie ranią wzajemne ataki. Takie zarzuty mam wobec gorliwych, a nierostropnych zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie.
    Natomiast niechętny jestem wobec liberałów religijnych. Unikam ich, wolę już ateistów. Wówczas sprawa jest jasna. A najbardziej nie lubię takich postaw ludzkich, do których nie trafia, że ja sobie czegoś zwyczajnie nie życzę, a ktoś mi coś wciska i jest namolny w tym. Niezależnie, czy ja to znam, czy nie, to jeśli ja sobie tego nie życzę, to należy dać spokój. Dobrze jest, jak ludzie się wzajemnie szanują i zważają na wzajemne WRAŻLIWOŚCI tak, aby się wzajemnie nie ranić.
  • @Jan Szczepanik
    OPOWIADANIE O STRUSIU!

    Najbardziej tchórzliwym stanowiskiem jest przytakiwanie stronom o zdecydowanie różnych poglądach.

    Myślę, że lepiej byś to zrozumiał, gdyby poniżono Twojego Rodzica. Oczywiście nie życzę Ci tego, ani nikomu innemu. Podałem tylko przykład. Czasami, póki człowiek nie zostanie dotknięty jakimś „uderzeniem”, to nie zrozumie tak ważnej rzeczy, że nie można chować głowy w piasek!

    Gdyby, tak jak mówisz, postępowali Apostołowie, to Pan Jezus powołałby innych na ich miejsce.

    http://s6.ifotos.pl/mini/stru-2jpe_neapxrn.jpeg

    Nie wiem, czy znasz ten cytat. Apostoł Paweł mówi:

    „7 Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. 8 ALE GDYBYŚMY NAWET MY LUB ANIOŁ Z NIEBA GŁOSIŁ WAM EWANGELIĘ RÓŻNĄ OD TEJ, KTÓRĄ WAM GŁOSILIŚMY - NIECH BĘDZIE PRZEKLĘTY! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!”.

    List do Galacjan 1/7-9

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Ga/

    Zatem według słów Apostoła Pawła, pod przekleństwem są ci, którzy głoszą inną Ewangelię, niż Apostołowie!

    W słowach Pawła nie widzę tolerancji, ani umizgiwania się do inaczej myślących przedstawicieli gatunku ludzkiego.

    Podjąłeś temat, zatem zacznij dyskutować. Chciałbym dowiedzieć się, co myślisz o moim wpisie. To chyba jest uczciwe, prawda?

    PS

    Jak widzisz, nie jestem człowiekiem tolerancyjnym. Tolerancja i ekumenizm, to wydźwięk czasów obecnych. Jedno wyznanie poniża Pana Jezusa i Boga Ojca, a przedstawiciele wyznania innego spotykają się razem z nimi i wspólnie odmawiają modlitwę. Ja mam odwagę napisać, że przedstawiciele obu wyznań są heretykami!

    Ty chciałbyś, by dla miłej zgody, nie bacząc na poniżające Godność Zbawiciela poglądy, wszyscy podali sobie ręce!

    Takie postępowanie, jest niezgodne z Ewangelią, niezgodne z Nauką Pana i Boga Jezusa Chrystusa, Syna Boga Ojca.

    Pozdrawiam!


    http://s6.ifotos.pl/img/obcite-ko_nxrpehh.jpg
  • @57KerenOr 16:59:35
    Hm...
    Umknęło Twej uwadze, że nie wypowiadałem się na temat wieczystego dziewictwa Maryi, czy Marii - jak wolisz, ponieważ nie wiem jak było. Biblia mówi , że do narodzenia się Pana Jezusa na pewno się nie zbliżał, a czy potem się zbliżał, to mnie to nie interesuje, ponieważ Biblia na ten temat milczy, zatem ja też nie będę tu nic spekulował, ani za, ani przeciw. Natomiast faktem jest, że Biblia o żadnych ich dzieciach nie pisze.
    A gdyby było napisane, że nie zbliżał się do Niej aż do śmierci, czy wobec powyższego należałoby wnioskować, że zbliżył się do Niej dopiero po śmierci? Mikal, córka Saula, nie porodziła, aż do śmierci. / 2 Sam 6, 23 /
    Język Biblii trochę różni się od naszego. św. Józef też był nitypowy. Kiedy spostrzegł, że jego żona jest w ciąży chciał ją opuścić, ale został z nią bo miał sen. Wyobrażasz sobie mężczyznę, który dwa lata był za granicą , wraca, a jego żona jest w ciąży, ale facet miał sen odpowiedni i wierzy, że go nie zdradziła. Co byś o takim facecie pomyślał?
  • @Jan Szczepanik 19:28:10
    Nie wiem czy zdanesz sobie sprawę ze w tamtych czasach cudzostwo było karane śmiercią. Dlatego Józef chciał Marię odprawic potajemnie. Widać ze bardzo ja kochał bo chciał ją chronić jeszcze zanim sie dowiedział ze ma w sobie Boga. Nie wiem dlaczego wszyscy chcą zrobic z Józefa jakiegoś nienormalnego dziwnego faceta. Mi np w dzieciństwie wmawiano ze Józef był starcem.
  • @57KerenOr 19:00:41
    Widzisz, różnimy się poznaniem.Wierzę, że Bóg zna nasze serca i będzie sądził nas na podstawie naszego poznania i sumienia. Nie jestem głupi aby trwać w błędzie, jestem otwarty na Słowo Boga, ale jeśli się zorientuję, że mój rozmówca czegoś nie rozumie, a chce żebym przyjął jego błędne myślenie jako swoje, wtedy mówię stanowczo nie! Muszę być wierny temu co Bóg do mnie mówi. Nie mogę spolegać na czyimś poznaniu. Zapewne znasz jaka kara spotkała proroka za pozwolenie się zbałamucenia przez innego proroka. patrz;/ 1Sam 13, 11-26 / Uważam, że poznanie Boga jest sprawą dynamiczną. Ap. Paweł nauczał adekwatnie do tego co jego słuchacze byli w stanie pojąć, przyswoić.
    Kończę pisanie ponieważ zbyt wolno piszę. Szybko mógłbym odpowiadać w rozmowie na żywo. W sobotę 17. 08. 2013, o godz.16 mamy chyba spotkanie blogerów w siedzibie NE w Warszawie, to może się tam spotkamy?
  • @Skanderbeg 11:55:48
    Watykańska Kongregacja Nauki Wiary sporządziła dwa dokumenty dotyczące Vassuli Ryden, skierowane do przewodniczących konferencji biskupich.

    Pierwszy, opublikowany 6 października 1995 r., miał charakter wewnętrznej, roboczej instrukcji i początkowo był anonimowy. Stanowił szkic odpowiedzi na pytania duszpasterzy, dotyczące oceny działalności mistyczki, zwracał uwagę na niejasny język objawień, na obecne w jej pismach treści, określane mianem millenaryzmu, a także – budzące u niektórych zastrzeżenia – przystępowanie Vassuli do sakramentów w trakcie liturgii w Kościele katolickim, sprawiające problemy ekumeniczne, jako że jest ona wyznania prawosławnego. Autor tekstu noty - ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Josef Ratzinger - stwierdził, że "trzeba nie tylko zwrócić uwagę na podejrzany charakter zewnętrznych form, w jakich dokonują się owe rzekome objawienia, ale także podkreślić zawarte w nich pewne błędy doktrynalne[1]". Niejasny język teologiczny obecny w wypowiedziach Vassuli może jego zdaniem prowadzić do pomieszania właściwych imion i funkcji Boskich Osób[2].

    Autor nie zwrócił uwagi na to, iż Vassula postępuje zgodnie z zaleceniami soboru watykańskiego II w odniesieniu do przedstawicieli Kościołów wschodnich[potrzebne źródło]. Podstawą prawną jej postępowania jest kanon 844, §3 kodeksu prawa kanonicznego. Kodeks ten podpisany został przez Jana Pawła II 25 stycznia 1983 r. Po opublikowaniu tej noty papież Jan Paweł II polecił Kongregacji sformułować dokument o Badaniu prawowierności nauki, który wyznaczył odtąd ściśle określone reguły kontaktu Kościoła z autorami, których pisma wymagają teologicznych wyjaśnień. Jan Paweł II zaaprobował ten dokument 30 maja 1997.

    Drugi dokument to obszerny dialog, opublikowany w 2004 r., podjęty przez prefekta Josepha kard. Ratzingera. Czytamy w nim, że Vassula Ryden: "dostarczyła stosownych wyjaśnień dotyczących swej sytuacji małżeńskiej jak i odnoszących się do pewnych trudności, które we wspomnianej nocie (1995) były wysunięte pod adresem jej pism i jej uczestnictwa w sakramentach". Orzeczenie to stanowiło echo wcześniejszych wypowiedzi kardynała o Vassuli, m.in. w Meksyku, gdzie 9 maja 1996 oświadczył on publicznie: "Możecie nadal rozpowszechniać jej pisma, ale zawsze z rozeznaniem".

    Ostatni list kard. Levady z 25 stycznia 2007 r.[3] podtrzymuje negatywną opinię doktrynalną. Ponadto informuje, że Vassula Ryden w dialogu z Kongregacją wyjaśniła wiele wątpliwości m.in. co do natury objawień, które wydają się być raczej osobistymi przemyśleniami, niż bożym objawieniem. Kongregacja Nauki Wiary zaleca wiernym nadal ostrożność, a w przypadku spotkań ekumenicznych poleca stosowanie się do wskazań biskupa Kościoła, na terenie którego diecezji odbywa się spotkanie.
  • @Lukero 12:14:54
    // Jest tylko Jeden który do Nieba wstąpił i zstąpił.//

    Co innego ''wstąpił i zstąpił'', co występuje nierozłącznie, z czym innym są do nieba ''wzięci'', choć urodzili się naturalnie.
    Ponadto Maryja nie zstępuje w 'ciele uwielbionym' jak Jezus Chrystus który ''jadł i pił'', ale ukazuje się jako 'obraz' duchowy, widzialny przez niektórych.
  • wniebowzięcie
    Witam
    Trochę mnie dziwi, że pisze Pan o braciach i siostrach Jezusa w notce zatytułowanej "Wniebowzięcie".
    Czy mam rozumieć, ze w ten sposób zaprzecza Pan notce KerenOra ?
    Jeśli tak jest, to znaczy, że akceptuje Pan bez zastrzeżeń stwierdzenie KerenOra :
    /"O nieśmiertelnej duszy nie wspominam, ponieważ nauka ta jest następnym papieskim kłamstwem."/

    I tu się z Panem zgadzam.
    http://roux.nowyekran.net/post/92270,babilonskie-klamstwa-postawione-ponad-slowo-boga
  • @Jan Szczepanik 20:19:23
    ...raczej się nie spotkacie, bo Keren działa w ukryciu i nie chce być rozpoznawalny ...tak działają , co zrobisz twarze zakryte, jakby się bali konfrontacji vis'a vis...generalnie to chyba polemika z zakamuflowanym adwersarzem jest chyba bez sensu...pozdrawiam niepoprawnie
  • @roux 22:00:13
    Jest napisane: Stał się pierwszy człowiek Adam duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. /1Kor 15, 45 / Adam kiedy zgrzeszył stał się duchowo martwym, był już tylko duszą żyjącą. Dlatego potrzeba się narodzić z Ducha./ J 3, 5-6 /
    Ludzi potępieni pójdą do piekła gdzie ich jestestwo - psyche - dusza będzie doznawać wieczne męki, znaczy to,że dusza jest nieśmiertelna. Ciała ludzi potępionych też zmartwychwstaną i chyba nie po to, żeby za chwilę przestały istnieć. Czy te ciała będą zniszczalne, czy wieczne, tego nie wiem. Ale ich duch będzie martwy. Wygląda na to,że złe duchy będą miały władzę nad nimi tj. duszami żyjącymi, jako wyższe byty. Coś strasznego.
  • @Jan Szczepanik 22:53:36
    /Ludzi potępieni pójdą do piekła gdzie ich jestestwo - psyche - dusza będzie doznawać wieczne męki, znaczy to,że dusza jest nieśmiertelna/
    Czy ma Pan na to dowody biblijne ?
  • @Jan Szczepanik
    BRACIA I SIOSTRY PANA JEZUSA TO FAKT BIBLIJNY OD KTÓREGO SIĘ NIE UCIEKNIE!

    Ja ze swej strony, mogę polecić kliknięcie poniższego linku, bo wydaje mi się, zresztą nie wydaje mi się a jest prawdą, że ukrywacie prawdę przed ludźmi, specjalnie!

    http://60grzegorz.nowyekran.net/post/43748,bracia-i-siostry-pana-jezusa

    http://img690.imageshack.us/img690/435/okgrezegorzwymiar4.jpg
  • @60grzegorz 23:38:17
    Dziękuję za link.
    Zgadzam się w 100 procentach
  • @57KerenOr 19:00:41
    //Gdyby, tak jak mówisz, postępowali Apostołowie, to Pan Jezus powołałby innych na ich miejsce.//

    Gdzie masz w Biblii podstawę, by tak twierdzić?

    Pan Jezus wiedział, że Judasz go zdradzi- czemu go nie wymienił?
    Czemu Bóg Ojciec nie cofnął obietnicy danej Abrahamowi, choć on spełnił tylko połowę jego nakazu?
    Czemu Jezus wolał umrzeć za nasze grzechy, niż potępić grzesznika, lub wymienić go na innego?
    Czemu wziął świadomie celnika na apostoła?

    Jezus nie czynił jak prezes partii.
  • @Jan Szczepanik 19:28:10
    O wieczystym dziewictwie Maryi mówi objawienie Katarzyny Emmerich, i Lourd.
    ''O Mary Immaculate, Our Lady of Lourdes, virgin and mother,''

    Dziewica Niepokalana to fakt ponadczasowy, tyczący nie tylko poczęcia, ale i fizycznego porodu. Ona jedna była wyłączona z ''bólu rodzenia'', co zapowiedziano posrednio w Ks. Rodzaju. Matka Boska z Lourd objawiła się jako Niepokalana Dziewica. Jej dziewictwo jest wieczne.
  • @roux 23:35:55
    Tak oczywiście mam na to dowody biblijne, ale już nie nadążam wszystkim odpisywać, zatem tylko wspomnę, że ci pójdą w ogień wieczny, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdzie robak ich gryźć nie ustaje. Pójdą tam gdzie poszedł bogacz, który prosił Lazarza, żeby ten podał mu choć kroplę wody, a sprawę duszy już wyjaśniłem i nie będę się powtarzał. Jeśli nie zrozumiałeś to trudno się mówi.
  • @Jan Szczepanik
    MARIA BYŁA TAKIM SAMYM CZŁOWIEKIEM JAK, APOSTOŁ PIOTR, PAWEŁ CZY INNI WIERZĄCY LUDZIE. NATOMIAST DZIEWICTWO I DO TEGO JESZCZE WIECZNE, ZOSTAWIAM LUDZIOM KTÓRZY MOGĄ COŚ NIECOŚ POWIEDZIEĆ NA TEMAT RODZENIA!

    Panie Janie, mi Pan nie musi odpisywać, polecam linka:

    http://60grzegorz.nowyekran.net/post/43465,maria-cudowna-boza-wybranka

    http://img690.imageshack.us/img690/435/okgrezegorzwymiar4.jpg
  • @circonstance 23:57:07
    Wiem, że objawienia pozabiblijne mówią o tym. Nie zaprzeczam dziewictwu Maryi i nie sprzeciwiam się tym którzy tak wierzą.Uczciwie mówię że osobiście nie wiem jak jest. Biblia na ten temat milczy, a objawienia pozabiblijne nie są zobowiązujące do wierzenia w nie nawet katolików.
  • @Jan Szczepanik 00:12:55
    //a objawienia pozabiblijne nie są zobowiązujące do wierzenia w nie nawet katolików.//

    zksiążki A. Socci-Tajemnice JPII;

    Papież powiedział, że dzisiaj orędzie Maryi z roku 1917 „jest bardziej aktualne i naglące, niż kiedykolwiek”, dodając jeszcze: „Apel uczyniony przez Maryję, Matkę naszą, w Fatimie, sprawia, że cały Kościół czuje się zobligowany, by odpowiedzieć na żądania naszej Pani. Orędzie nakłada obowiązek wobec Niej” .
    To poważne stwierdzenia, które wyznaczają trzecią kategorię faktów nadprzyrodzonych, pomiędzy objawieniami biblijnymi, definitywnie zakończonymi wraz ze śmiercią ostatniego apostoła, i tak zwanymi objawieniami prywatnymi, dotąd ograniczonymi do osób indywidualnych, niewiążących dla nikogo.


    ”Orędzie, które „obliguje” Kościół, z dokładnymi „poleceniami”, niewiele ma w sobie „prywatnego” czy fakultatywnego. Nieprzypadkowo kardynał Sodano, watykański sekretarz stanu, ogłaszając uroczyście w Fatimie przed Papieżem i ludem Bożym upublicznienie trzeciej tajemnicy fatimskiej, porównał ją do proroctw biblijnych i określił jako największe proroctwo czasów współczesnych .
    To podejście Jana Pawła II wymusza na teologii konieczność zapoznania się z nowością, jaką jest intensywna profetyczna obecność Maryi w naszych czasach i w dramacie, jaki przeżywa ludzkość. Już Hans Urs von Balthasar utrzymywał, że „zwrot «objawienie prywatne» nie jest zbyt szczęśliwy” i że należy przemyśleć wszystko na nowo.
    W roku 1993 kardynał Ratzinger, w fundamentalnym wywiadzie teologicznym udzielonym Nielsowi Christianowi Hvidtowi , utrzymywał, że koncepcji, według której wraz ze śmiercią ostatniego apostoła „nastąpił ostateczny kres wszelkich proroctw”, z wykluczeniem „wszelkiej możliwości”, nie sposób podzielać. Ukazuje ona, jego zdaniem, „intelektualistyczne i ograniczone rozumienie objawienia pojmowanego jako skarbiec prawd objawionych całkowicie kompletnych, do których niczego już nie można dodać” .
    Ratzinger przypomina słowa św. Pawła z Listu do Efezjan: „(…) jesteście (…) zbudowani na fundamencie apostołów i proroków (…)”, rozumiejąc przez to apostołów „w jak najszerszym sensie, zaś koncepcję «proroka» należy odnieść do proroków Kościoła”. Są nimi wielcy święci, zawsze obecni w różnych wiekach chrześcijaństwa, jednak wyłania się tu przede wszystkim postać Maryi: „Istnieje stara tradycja patrystyczna – powiada Ratzinger – która nazywa Maryję nie kapłanką, lecz prorokinią. Tytuł prorokini w tradycji patrystycznej jest, par exellence, tytułem Maryi”.
    Wychodząc od wielkiej nowości, jaką był pontyfikat Jana Pawła II, Ratzinger stwierdza, że „Ojcowie Kościoła podkreślali niekompletność Nowego Testamentu, w którym nie spełniły się jeszcze wszystkie obietnice. Chrystus przyszedł wprawdzie poprzez Wcielenie, lecz Kościół oczekuje jeszcze na Jego ukazanie się w pełni Jego chwały”.

    Więcej tu;

    http://circ.nowyekran.net/post/97229,wojtas-nie-budz-we-mnie-lwa
  • @Pan Jan
    "/Ludzi potępieni pójdą do piekła gdzie ich jestestwo - psyche - dusza będzie doznawać wieczne męki, znaczy to,że dusza jest nieśmiertelna/
    Czy ma Pan na to dowody biblijne ?"


    Dokładnie też chciałbym spytać czy ma pan na to dowody.
    Jako że psyche to dusza w NT i jest całkowicie właśnie śmiertelne. Jedynie pneuma, Duch od Chrystusa jest nieśmiertelny, bo ON Jedynie jest nieśmietelny. -> List do Tm.

    Więc czekałbym na rozwinięcie.


    Poza tym Paweł pisze że Bóg daje wszystkim jedno poznanie, nie dwa. I nie od razu jedno ale prowadzi do jednego. Więc proszę nie wymyślać kłamstw że są dwa poznania i jeszcze je daje Bóg, które się różnią.
  • @Jan Szczepanik 00:12:55
    ".Uczciwie mówię że osobiście nie wiem jak jest. Biblia na ten temat milczy,"

    Przecież Kerenor dał panu bezpośredni cytat z Biblii gdzie piszę że Maria nie była wiecznie dziewicą a mąż nie zbliżał się do niej tylko przez pewien czas.

    Temu też zaprzeczysz? Jak może być dziewicą skoro mąż się potem do niej zbliżył. Czekam na odpowiedź...
  • @Lukero 12:42:36
    „Lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.” (Mt 1.25). W tym fragmencie znów język grecki nie daje jednoznacznej interpretacji za tym, że Maryja i Józef po ślubie mieliby akty seksualne i z nich dzieci. Polskie „aż” może to rzeczywiście sugerować, ale termin grecki nie. Przykładowo w zdaniu: „A oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata” występuje ten sam termin „aż”. Czy więc zdanie to możemy przetłumaczyć, że Jezus jest z nami tylko do skończenia świata, a później już nie? Takie rozumienie jest herezją, bo Jezus będzie z nami zawsze, czyli wiecznie; nawet wtedy, gdy świat przeminie. Tłumaczenie Mt 1.25 bliższe prawdy byłoby w brzmieniu: „I nie zbliżał się do niej, a gdy porodziła Syna, nadal mu imię Jezus”.

    Andrzej Lemiesz SJ
  • @Lukero 12:42:36
    : „Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus”. (Mt 1:24-25 BT)

    Polskie „aż” w Mt 1, 25 BT jest tłumaczeniem greckiego ἕως (czyt.: cheos). Greckie słowo ἕως „aż do czasu gdy, aż, zanim nie, dopóki nie” wcale nie implikuje, że okoliczności, o których mowa, zmieniają się, gdy nadejdzie ten określony czas. Oto przykłady:

    „A od czasu Jana Chrzciciela aż (ἕως) dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je” (Mt 11, 12). Nic nie wskazuje na to, że dzisiaj, czyli 2000 lat po wypowiedzeniu tych słów, jest inaczej.

    „Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż (ἕως) zwycięsko sąd przeprowadzi” (Mt 12, 20). Nie ma tu implikacji, że po tym, jak już przeprowadzi sąd, Sługa Jahwe zgasi trzcinę zgniecioną czy dogasi knotek tlejący się. To tylko niektóre przykłady z Ewangelii według św. Mateusza.

    „Mikal, córka Saula, była bezdzietna aż do (ἕως) czasu swej śmierci” (2 Sm 6, 23). Nie mamy żadnych przesłanek do wyciągnięcia z tego zdania wniosku, że Mikal miała dzieci po swojej śmierci. Przy okazji: Greckie ἕως w tym miejscu jest tłumaczeniem hebrajskiego słowa עד (czyt.: ad). Sprawdziłem to słowo w słownikach biblijnych i podają one dwa zasadnicze znaczenia:
    1) jak długo, do podczas, aż do;
    2) na zawsze.

    Powyższe przykłady są wystarczającym dowodem na to, że greckie słowo ἕως w Mt 1, 25 nie implikuje, że Józef współżył z Maryją po urodzeniu się Pana Jezusa.

    Jednak tutaj jest pewien mały problem. Tim Staples mówiąc o wiecznym dziewictwie Maryi wspomniał też Mt 1, 25 i przy okazji argumenty niektórych protestantów. Otóż w Mt 1, 25 jest nie samo słowo ἕως, ale ἕως οὗ (czyt.: cheos chu). Według niektórych apologetów protestanckich to drugie wyrażenie jest różne od pierwszego w tym sensie, że pewne warunki czy okoliczności opisane przed danym czasem zmieniają się po osiągnięciu określonego czasu. Czy tak jest? Nie, bo można znaleźć takie przykłady zarówno w greckim tłumaczeniu ST, jak i w NT takie miejsce, które tego nie potwierdzają. Oto wybrane przykłady:

    Sdz 19, 26: „Kobieta owa, wracając o świcie, upadła u drzwi owego męża, gdzie był jej pan, i pozostała tam aż do (ἕως οὗ) chwili, gdy poczęło dnieć”. (Ta kobieta nie podniosła się, gdy przyszedł dzień, bo wcześniej umarła).

    2 Krl 17, 23: „Aż wreszcie Pan odrzucił Izraela od swego oblicza, tak jak zapowiedział przez wszystkie sługi swoje, proroków. I przesiedlił Izraelitów z własnego kraju w niewolę do Asyrii, gdzie są aż do (ἕως οὗ) dnia dzisiejszego.” (Wygnanie Izraela trwało nadal w chwili pisania tego tekstu).

    Ps 57, 2: „Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną, u Ciebie chronię swe życie: chronię się pod cień Twoich skrzydeł, aż (ἕως οὗ) przejdzie klęska”. (Nie ma tu sugestii, że po ustaniu klęski Psalmista zrezygnuje z Bożej ochrony).

    Ps 72, 7: „Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość i wielki pokój, dopóki (ἕως οὗ) księżyc nie zgaśnie”. (Jest to Psalm mesjański czyli w sensie dosłownym odnosi się do króla Izraela w dniu jego koronacji, ale właściwy sens ma odniesiony do Mesjasza, który zasiądzie na tronie Izraela. To w Jezusie, Królu żydowskim wypełniło się proroctwo tego Psalmu. To zdanie nie oznacza, że po zgaśnięciu księżyca ustanie sprawiedliwość i pokój Króla).

    Mt 26, 36: „Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem (ἕως οὗ) odejdę tam i będę się modlił»”. (Oryginalną konstrukcję zdania oryginalnego lepiej ukazuje tu Biblia Gdańska: „Tedy przyszedł Jezus z nimi na miejsce, które zwano Gietsemane, i rzekł uczniom: Siądźcież tu, aż (ἕως οὗ) odszedłszy, będę się tam modlił”.) To zdanie wypowiedziane przez Pana nie oznaczało, że uczniowie powinni zmienić miejsce czy odejść po tym, jak On oddalił się, aby się modlić).

    Oprócz tego trzeba wspomnieć, że hebrajskie słowo עד zostało przetłumaczone w Septuagincie zarówno przez jaki ἕως i ἕως οὗ, co wyklucza, że mają przeciwstawne znaczenia.

    http://www.fronda.pl/blogi/okruchy-przede-wszystkim-z-bochenka-slowa-bozego/lecz-nie-zblizal-sie-do-niej-az-porodzila-syna,31790.html
  • @Jan
    Chce panu jeszcze pomóc z tym dziewictwem.

    W hebraistycznym starożytnym myśleniu, poznać kobietę oznacza uprawiać seks. ( co normalne było dla tej kultury, tak samo dzisiaj ortodoksi poznają dopiero swoje kobiety po ślubie, gdyż żyd nie żonaty nie może dotknąć kobiety, czy też jak dobrze pamiętam przebywać z nią sam na sam w pokoju, ale tego ostatniego nei jestem pewny.


    "lecz NIE ZBLIŻAŁ SIĘ DO NIEJ, AŻ PORODZIŁA SYNA, któremu nadał imię Jezus”." zbliżał się to słowo gignosko = poznać

    http://biblesuite.com/greek/1097.htm
    http://www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?Strongs=G1097&t=KJV
    http://www.biblestudytools.com/lexicons/greek/nas/ginosko.html

    To moi świadkowie. I co pisze?

    (1097 /ginṓskō = sexual intimacy)

    3) Jewish idiom for sexual intercourse between a man and a woman


    Więc oznacza to stosunek płciowy z którym Józef powstrzymywał się aż porodziła, a potem nie.

    Więc Maryja nie mogła dłużej być dziewicą.
  • @circonstance 12:57:53
    /„Lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.” (Mt 1.25). W tym fragmencie znów język grecki nie daje jednoznacznej interpretacji za tym, że Maryja i Józef po ślubie mieliby akty seksualne i z nich dzieci. Polskie „aż” może to rzeczywiście sugerować, ale termin grecki nie/

    Takie "wyjaśnienie" jest kierowane do tych, którzy nie chcą samodzielnie sprawdzić.

    "(25) Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus"
    (Ew. Mateusza 1:25, Biblia Warszawska)

    "(25) Ale nie żył z nią do czasu, kiedy urodziła syna. I nadał Mu imię Jezus"
    (Ew. Mateusza 1:1-25, Biblia Poznańska)

    http://www.biblia.info.pl/biblia.php
  • @circonstance 12:57:53
    Występuje aż, greki się uczę więc takiego nikt mi nie wciśnie.

    jest to wyraz heos. Wtedy i dzisiaj oznaczający - do 'np. czasu', lub aż do.

    np. apo 1900 heos 1901,
    od 1900 do/ aż do 1901

    Proszę wyciągnąć Wielki Słownik Popkowskiego Remigiusza strona 2190 gdzie pisze heos znaczy : aż do momentu gdy, aż.

    Więc proszę uczyć się języka by nie dać się zmylić.



    " Czy więc zdanie to możemy przetłumaczyć, że Jezus jest z nami tylko do skończenia świata, a później już nie?"

    Problem polega na tym że do końca świata jest z nami a potem wierzący są W NIM. Nie jest przy nich, bo Duch który otrzymał kościół to Duch Boga.
    Ponieważ po końcu świata następuję połączenie by utworzyć jedność, nie może być przy nas (Duchem). Skoro 'my' Nim jesteśmy - znaczy Duch dany wierzącym.

    Tak to rozumiem i to nie jest żadna herezja.
  • @circonstance
    a i oczywiście może też znaczyc heos - podczas gdy, tymczasem.

    A więc kiedy urodziła nie zbliżał się, mimo to nie zmienia to znaczenia.
  • @Lukero 14:24:15
    "Mikal, córka Saula, była bezdzietna aż do (ἕως) czasu swej śmierci” (2 Sm 6, 23). Nie mamy żadnych przesłanek do wyciągnięcia z tego zdania wniosku, że Mikal miała dzieci po swojej śmierci. Przy okazji: Greckie ἕως w tym miejscu jest tłumaczeniem hebrajskiego słowa עד (czyt.: ad). Sprawdziłem to słowo w słownikach biblijnych i podają one dwa zasadnicze znaczenia:
    1) jak długo, do podczas, aż do;
    2) na zawsze."



    Proszę zobaczyć:

    Heos oznacza też w czasie, lub podczas gdy.

    Więc to zdanie można tłumaczyć, w czasie śmierci była bezdzietna. Ale z hebrajskiego to nie wynika bo ad znaczy - aż do.

    W takim wypadku można tłumaczyć Ewangelię że w czasie gdy urodziła Józef się do Marii nie zbliżył, ale TYLKO w czasie gdy urodziła.

    Więc znaczenia to nie zmienia! Po urodzeniu Józef się zbliżył do Marii.

    Natomiast pani nie rozumie po tym co pani tutaj napisała:
    ἕως οὗ

    To tylko potwierdza że heos znaczy aż do, ponieważ οὗ jest to rodzajnik w dopełniaczu odpowiadający na pytanie kogo czego.

    więc heos ou znaczy - aż do którego ( w domyś. czasu.)

    więc NIE ZMIENIA ON ZNACZENIA SŁOWA ἕως.
  • @
    MARIA PO URODZENIU PANA JEZUSA MIAŁA Z JÓZEFEM DZIECI!

    Katolicy bardzo nie lubią jak podważa im się , dziewictwo Marii, dlatego do utraty tchu będą bronić tego mitu.

    Każdy rozsądny człowiek wie i nie trzeba mu przypominać że dostaliśmy rozkaż jak gdyby mówiący ''rozradzajcie się i rozmnażajcie''.

    Wszystkich ten ''rozkaz'' dotyczył, ale Marii nie wolno było, ba mało tego że nie wolno, to biedny Józef miał całe życie spędzić na wstrzymywaniu się od miłosnych zalotów, czyż tak!?

    W takim razie, jak biedne musiało być te małżeństwo, skoro wyposażona w chuć męsko- damską istota zwana człowiekiem, pozbawiona została małżeńskiego łoża, jak okrutny musiał być Boży wyrok!

    A może wcale tak nie jest, może ludzie spaczonego umysłu, chcą byście tak myśleli!

    Chcą dla swych potrzeb wprowadzać coś co jest niesamowitym idiotyzmem, który w dzisiejszym świecie otrzymuje oklaski.

    Tak miała wyglądać ta rodzina, czy Bóg doprowadziłby do tego stanu rzeczy!?

    Czy jeden werset, dobrze sprawdzony, nie wystarcza by konflikt, śmieszny konflikt z udziałem kobiet które tak myślą, zażegnać jednym wersetem BY NIE OBWINIAĆ ZA TO BOGA. Który jak wiemy dalej z Ewangelii Jana, dał tej rodzinie kolejne dzieci!?

    Do czego potrzebny jest ten wyraz ''aż'' i rozpatrywanie go od a do z, skoro sprawę braci cielesnych z Marii opisuje Jan i tłumaczy to, komu to potrzebne. Zasada takiego katolickiego rozumowania jest prosta, im dalej w las tym więcej drzew.

    Najciekawsze jest to, że w tej materii zabierają głos kobiety, porażka, które mają pewnie już po trzech albo czterech dzieci, insynuując czytelnikowi, dziewictwo po narodzeniu potomka!

    W takim razie skoro tak miałoby być, to z podniesionym czołem powiedziałbym, że była to rodzina skrzywdzona a nie Błogosławiona!

    Czy sądzicie że Bóg by ich tak skrzywdził!?
    ..................................................................

    To prawda, że wyraz grecki adelfos oznaczający brata przysparza wiele kłopotów, jednak, o jakich braci chodzi, cielesnych czy duchowych łatwo zrozumieć wtedy, gdy przypomnę fragment z Ewangelii według Jana 7:5:

    „, Bo nawet JEGO BRACIA NIE WIERZYLI W NIEGO.”

    W tym wypadku może chodzić tylko o braci cielesnych, synów Marii i Józefa, ponieważ duchowymi braćmi i siostrami są wszyscy ci, którzy posłuszni są nauce Pana Jezusa. Nie mogli, więc bracia duchowi, w Pana Jezusa nie wierzyć, ponieważ zdanie takie nie ma najmniejszego sensu. To tak jakby powiedzieć, że Jego uczniowie nie wierzyli w Niego.

    Gdyby jednak ktoś pomyślał, że chodzi o tzw. „fałszywych braci”, którzy podszywali się i udawali, że są również uczniami Pana Jezusa, to powiem, że Nowe Przymierze również na taki stan rzeczy posiada określenie: PSEUDADELFOS. (fałszywi bracia, kłamliwi bracia).

    http://60grzegorz.nowyekran.net/post/43748,bracia-i-siostry-pana-jezusa

    ''Nie dajcie się zwodzić przeróżnym naukom''

    http://img690.imageshack.us/img690/435/okgrezegorzwymiar4.jpg
  • @
    NIE ODPOWIADAM NA KOMENTARZE CIRCONSTANS!

    http://s4.ifotos.pl/img/555jpg_xxsnhsh.jpg

    Wymieniona wyżej circonstans jest kobietą upadłą i złą.

    Jednak jej złość na Nowym Ekranie u niektórych znajduje poklask, choć pomału widzę, że i katolicy zaczynają jej wpisy omijać dużym łukiem. Owa upadłość Pani circ ujawnia się w jej słownictwie, którego nie powstydziłby się nawet paryski kloszard. W zasadzie wyżej wymieniona Pani mogłaby owego kloszarda być nauczycielką, a że ja nie rzucam pereł, zatem z Panią circonstans o Panu Jezusie, nie rozmawiam!

    *

    Na mój blog owa Pani wstępu nie ma i mam nadzieję, że pewnego dnia coraz więcej i więcej ludzi zauważy pośród siebie fałszywą prorokinię, która sprawuje poselstwo szatana!

    Tyle słów wyjaśnienia.

    Moje artykuły na ten temat:

    http://57kerenor.nowyekran.net/post/17675,wulgarna-circ

    http://57kerenor.nowyekran.net/post/38089,przestan-obrazac-pana-jezusa-izo-rostworowska

    http://57kerenor.nowyekran.net/post/83355,zbanowalem-ize-rostworowska-zwana-tez-circ


    http://s6.ifotos.pl/img/obcite-ko_nxrpehh.jpg
  • @Jan Szczepanik
    APOKALIPSA ROZDZIAŁ SIÓDMY - Jeżeli chcesz, to przeczytaj!

    Janie, bardzo mi przykro, że cytaty Biblijne nie mają dla Ciebie znaczenia. Faktycznie oczerniasz mnie bezpodstawnie, ale nie będę się z Tobą szarpał o takie Twoje postępowanie.

    Mówiąc krótko: Nie masz racji.

    Fragment, który uznałeś za mało ważny i go wykropkowałeś, jest dowodem na to, że Maria, tak samo jak inni Apostołowie i ludzie wierzący, zabrana zostanie z chwilą drugiego przyjścia Pana Jezusa, Syna Boga Ojca!

    Napisałem o tym w komentarzu powyżej, któremu nadałem tytuł: „URWANY BIBLIJNY WAŻNY CYTAT!”.

    http://s4.ifotos.pl/img/555jpg_xxsnhsh.jpg

    Zatem dzisiaj, nie może jej być w Niebie!

    Polecam mój artykuł: „Apokalipsa, rozdział siódmy!”.

    http://57kerenor.nowyekran.net/post/78842,apokalipsa-rozdzial-siodmy

    Nie będę go zachwalał, ani stanowczo namawiał Cię do przeczytania mojej wypociny.

    Po prostu, jak uznasz za słuszne, by zwrócić swoją uwagę na litery sklecone przeze mnie, to porozmawiamy na ten temat.

    Dodam tylko, że rozdział VII Apokalipsy jest dowodem na to, że w Niebie, nie ma takiego kogoś, jak Maria, królowa Aniołów i Apostołów…

    Cześć!


    http://s6.ifotos.pl/img/obcite-ko_nxrpehh.jpg
  • @ginosko
    Chciałbym jeszcze wrócić do słowa ginosko.

    Otóż od ginosko pochodzi słowo gnosis czyli wiedza. Same ginosko znaczy: znać, wiedzieć umieć.

    Ale jak wspomniałem u żydów oznacza też znajomość erotyczną. Na co wstępnie podałem 3 linki.

    Ale zdaje się że wraz z powrotem do hebrajskiego dzisiejsi żydzi tak samo rozumieją to słowo.

    To jest link do hebrajskiego odpowiednika czasownika ginosko:

    http://www.iwrit.pl/index.php?ww=1&slowo=%D7%99%D7%93%D7%A2&x=22&y=29&tps=on&ccnb=on


    czyli jodea. = wiem, znam.

    i to co dopisali:
    jodea / jada / lada'at
    wiedzieć; umieć, potrafić; znać {coś; uwaga, nie używać w znaczeniu „znać kogoś”, bo ma to wtedy podtekst seksualny}

    Także to mój już 4 świadek na to że ginosko czyli czasownik użyty w Mt 1:25 a więc znać, wiedzieć oznacza u żydów kontakt seksualny.
  • @Lukero 22:21:05
    A i chce jeszcze dodać że czasownik jodea a więc poznać i wiedzieć jest użyty w Rodzaju 4:1

    "Mężczyzna zbliżył się do swej żony Ewy a ona poczęła i urodziła Kaina"

    Myślę że teraz wszystko jasne.


    Oby nikt więcej nie starał się wciskać nam kitu. Mam nadzieje że to załatwia sprawę.
  • @Lukero 22:24:40
    To znowu ja. Wybaczcie że tyle tematów na raz. Ale jestem tym tak poruszony a chce bardziej wyczerpać temat by wszystko było jasne.


    Więc wpadłem na pomysł by sprawdzić septuagintę jeszcze Rdz 4:1
    i zobaczyć co zastępuję czasownik jodea w grece.
    I oczywiście jest tam ginosko.

    Αδαμ δὲ ἔγνω Ευαν Rdz 4:1

    ἔγνω - jest to forma w czasie przeszłym dokonanym 3 os l. poj.


    Więc ostatecznie chciałem potwierdzić że gignosko = jodea = kontakt między kobiętą i mężczyzną z którego jest potomstwo.


    I nie jest to jedyne miejsce w ST gdzie to słowo przybiera taką formę. W angielskiej Biblii w jednym miejscu to słowo nawet jest tłumaczone jako gwałt.

    Także w Mt 1:25 jasno pisze że Józef wzbraniał się z "poznaniem" żony aż do porodu. Myślę że dalsza część jest jasna.



    Z Chrystusem.


    ps. Swoją drogą interesująca sprawa jak jodea nawet w dzisiejszych czasach idiomatycznie oznacza kontakt seksualny w Izraelu. Że to znaczenie dalej jest żywe.
  • Trudna logika Wniebowzięcia
    Wydarzenia związane z Najświętszą Maryją Panną posiadają swoją logikę. Teologia katolicka wiele mówi o Maryi, chociaż mało o niej powiedzieli nam Ewangeliści, tyle tylko aby móc nam dać poznać Jezusa Chrystusa. Za to wiele wiadomości przechowała o niej tradycja.

    O Wniebowzięciu Najświętszej Mary Panny nie dowiemy się z Ewangelii. Zaistnienie tego faktu, że jej ciało nie podległo skażeniu i rozkładowi tu na tej ziemi, znajduje swoją logikę jako element wielu wydarzeń związanych z Maryją.

    Źródłem tej jej nadzwyczajności nie jest ona sama, lecz jej rola jaką przydzieliła jej Opatrzność Boża, rola Matki Jezusa Chrystusa. W tym macierzyństwie zawiera się tajemnicza logika początku i końca życia Maryi na ziemi, a także tajemnica początku i końca dziejów świata.

    Posiadamy piękny, tkwiący w tradycji pism Ojców Kościoła, choć szkoda, że obecnie nieco zapomniany tekst, tłumaczący w tradycyjny sposób te logikę mariologii, jaką są Godzinki ku Najświętszej Mary Pannie. Widać w nim wielką mądrość tego, co nieraz przypisujemy obśmianej przez lekkomyślnych „pobożności ludowej”. Lecz czyż nie wszyscy jesteśmy ludem Bożym? Czyż nie wszyscy potrzebujemy nieraz prostego tłumaczenia skomplikowanych spraw? Spróbuję dzisiaj użyć tego tekstu do tłumaczenia trudnej logiki wniebowzięcia.

    W pierwszej części Godzinek Maryja porównywana jest do Mądrości opisywanej w Księdze Mądrości Salomona. Jej ważną cechą jest to, że była wybrana jako Matka Jezusa, już na samym początku dziejów świata:

    Ciebie Monarcha wieczny od wieków swojemu,
    Za Matkę obrał Słowu Jednorodzonemu

    Maryja była wybrana już na samym początku stworzenia świata jako jego Królowa, jako Mądrość: „Z Tobą jest Mądrość, która zna Twe dzieła, i była z Tobą, kiedy świat stwarzałeś,i wie, co jest miłe Twym oczom,co słuszne według Twych przykazań” (Mdr.9.9) Godzinki nazywają Maryję wybraną w Wywyższoną:
    Przeczytaj także:

    Wybrał Ją Bóg i wywyższył ponad wszystko
    I wziął Ją na mieszkanie do przybytku swego.

    Zatem, to że Bóg chce przez całą wieczność przebywać z Maryją, mieści się głęboko w logice jej wybraństwa. Także w dalszej części tekstu Maryja porównywana jest do Mądrości, która także opisana jest w Księdze Przypowieści: „Mądrość zbudowała sobie dom i wyciosała siedem kolumn”. (Prz 9, 1-2)” Co także ma swoje odbicie w tekście Godzinek:

    Zawitaj Panno mądra, domie poświęcony,
    Siedmioma kolumnami pięknie ozdobiony.

    Następną ważną cechą Maryi jest fakt, iż wyjęta była spod grzechu pierworodnego, tym różniła się od wszystkich innych ludzi na ziemi, którzy byli przed nią i będą po niej.


    Od wszelakiej zarazy świata ochroniona,
    Pierwej święta w żywocie matki, ni zrodzona.

    Ten fakt braku grzechu pierworodnego jest ważny, dla naszego rozważania o wniebowzięciu. Jak wiemy, konsekwencjami czynu Pierwszych Rodziców jest fakt trudnego owocowania czynów, rodzenia dzieci w bólach i konieczność śmierci, obrócenia się w proch. Tymczasem, Bóg który planował dla wszystkich wieczne życie bez śmierci ponieważ uczynił ich obrazem własnej wieczności (Mdr 2,23-24), jako konsekwencję grzechu dopuszcza do nas śmierć. Maryja zaś, jako ta, która jest Niepokalanie Poczęta nie doświadcza tych konsekwencji.

    Przystało, aby Cię Syn tak zacny od winy
    Pierworodnej zachował i zmazy Ewinej.
    Który Ciebie za matkę obierając sobie,
    Chciał, by przywara grzechu nie postała w Tobie.

    Bóg czyni wszystko o co ona poprosi, poczęła bez udziału mężczyzny, lecz z Ducha Świętego i według tradycji nie cierpiała przy porodzie, oraz nie umarła w ludzkim tego słowa znaczeniu, mówimy o „zaśnięciu Maryi” a także o jej wniebowzięciu.

    W końcowej części Godzinek znajduje się zdanie o dużym teologicznym skondensowaniu, nawiązujące do końcowej walki jaka odbędzie się podczas Apokalipsy:

    Między cierniem lilija kruszy łeb smokowi

    Jest w tym zdaniu nawiązanie do Maryi jako do Oblubienicy z Pieśni nad Pieśniami, o której mówi Oblubieniec „Jak lilia między cierniami, tak moja przyjaciółka między dziewczętami.” (PnP 2,2). Jednocześnie zaś znowu następuje nawiązanie do końca i początku dziejów. Początku dziejów, kiedy Bóg obiecuje demonowi że dzieciątko Niewiasty zmiażdży mu głowę, oraz realizacji tej obietnicy, jaką widzimy w opisie Niewiasty apokaliptycznej. Kluczowy dla mariologii opis z rozdziału 12 Apokalipsy, który jest zresztą w czytaniach liturgicznych na dzisiaj, mówi właśnie o Wniebowzięciu. W tym opisie widać wygląd Maryi, jak przedstawiana jest ona w scenach wniebowzięcia „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.” (Ap. 12.1), Niewiasta, pokonuje smoka i zostaje wzięta do Nieba, niczym Oblubienica do swojego Oblubieńca. „I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała na swoje miejsce, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża.” (Ap. 12.14)

    Witaj, Matko szlachetna w panieńskiej czystości,
    Gwiazdami uwieńczona, Pani łaskawości.
    Niepokalana, czystsza niźli Aniołowie,
    Po prawej ręce Króla stoisz w złotogłowie.

    Po Wniebowzięciu Maryja króluje, lecz nie na równi z Bogiem, lecz po prawej jego ręce. To ważne, że nie jest ona na miejscu Pana Boga, na równi z nim, jest jednak niezmiernie ważną osobą w życiu duchowym katolików i większości chrześcijan.

    Maria Patynowska
  • @
    MARIA, JAK KAŻDY KTÓRY UMARŁ W PANU JEZUSIE, OCZEKUJE POWTÓRNEGO PRZYJŚCIA ZBAWICIELA I NIE JEST ONA ŻADNYM WYJĄTKIEM GDYŻ ZMARTWYCHWSTANIE WIERZĄCYCH, BĘDZIE DLA WSZYSTKICH W JEDNYM CZASIE!

    Każdy więc człowiek stojący po dziś dzień, przed DRZEWEM ŻYCIA, ma do wyboru TRADYCJĘ LUDZKĄ OPARTĄ NA KŁAMSTWIE, CZY NAUCZANIE PANA JEZUSA I JEGO ŚWIĘTYCH!

    Skoro więc Paweł w swym Liście, wyraźnie przedstawia sprawę CIAŁA I KRWI, to człowiek czytający jego słowa, prędzej czy później musi dokonać wyboru.

    '' (50) A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone. (51) Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni (52) w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. (53) Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność.''

    1 LIST APOSTOŁA PAWŁA DO KORYNTIAN

    ...A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone...

    TAKA JEST WŁAŚNIE RÓŻNICA MIĘDZY TRADYCJĄ A BIBLIĄ, ALE WYBÓR NALEŻY DO CZŁOWIEKA!

    Zawsze wybiorę Słowa Zbawiciela i Jego Świętych a przed WYMYSŁAMI LUDZKIMI, BĘDĘ UCIEKAŁ!

    I tu jako przykład podam sposób rozumowania pani circonstance, gdzie LUDZKA TRADYCJA, postawiona jest wyżej od Nauk Zbawiciela!

    Cytuję;

    //O Wniebowzięciu Najświętszej Mary Panny nie dowiemy się z Ewangelii. Zaistnienie tego faktu, że jej ciało nie podległo skażeniu i rozkładowi tu na tej ziemi, znajduje swoją logikę jako element wielu wydarzeń związanych z Maryją.//

    Hm... nie dowiemy się z Ewangelii...''Miła'' Pani, wszystko co jest poza Ewangelią, to KŁAMSTWO I NAUKA SZATANA!

    Takich banialuk i innych myśli, ludzi WYZUTYCH Z PRAWDY, znajdziemy mnóstwo, gdyż bajkopisarstwo w umysłach niektórych(większości) katolickich nauczycieli, jest wysoce rozwiniętym kunsztem sci-fiction!

    Takich UROJEŃ , jak te (poniżej), możemy znaleźć tylko w umysłach ludzi którzy zaczynają mieć nie tylko problem z odróżnieniem DOBRA OD ZŁA ale również ze sobą:

    - Po Wniebowzięciu Maryja króluje, lecz nie na równi z Bogiem...

    - Jest w tym zdaniu nawiązanie do Maryi jako do Oblubienicy...

    - Następną ważną cechą Maryi jest fakt, iż wyjęta była spod grzechu pierworodnego, tym różniła się od wszystkich innych ludzi na ziemi, którzy byli przed nią i będą po niej...

    - Wybrał Ją Bóg i wywyższył ponad wszystko
    I wziął Ją na mieszkanie do przybytku swego....

    Jest tych UROJEŃ o wiele więcej, chciałbym jeszcze je podać ale widzę że nawet mój komputer odmawia mi już posłuszeństwa gdy ma powielać takie bzdury. Zgodzę się więc z nim i pozostanę na tym.

    ..........................................................................................

    Pani C, napisała:

    ''Wybrał Ją Bóg i wywyższył ponad wszystko i wziął ją na mieszkanie do przybytku swego...TAK TWIERDZI TYLKO SZATAN!

    '' (2) W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. (3) A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli. ''

    Przyjdę znowu...Przyjdę znowu...

    Jeśli ktoś jest zwolennikiem katolickiej fantastyki i dobrego humoru, może oczywiście sobie z uśmiechem na twarzy poczytać i rozważyć takie rozważania ale z góry zaznaczam że nie warto tego brać do swego serca, ciężko potem to usunąć, zresztą jak każdy wirus!

    Pozdrawiam!

    http://img690.imageshack.us/img690/435/okgrezegorzwymiar4.jpg
  • @circonstance 04:21:31
    To jest chore i obleśne co piszesz, sprzeciwiające się Ewangelii. Tylko osoba mająca klapki na oczach może coś takiego pisać Nikogo tutaj nie oszukasz na ten kult asztarte, isztar.
  • @57KerenOr 19:00:41
    Pismo mówi o czym wiesz dobrze, że wszyscy ludzie kłamią i w tym sensie chyba nie jesteś wyjątkiem :))), a jeśli uważasz, że nie, to przecież udowodniłem Ci KŁAMSTWO i to takie do potęgi miliard entej.

    A czy ja posłużyłem się kłamstwem wykropkowując w cytowanym przeze mnie tekście słowa które dla mnie w tym miejscu nie były istotne ? - Otóż w ten sposób nie popełniłem kłamstwa! Gdybym tego pominięcia nie zaznaczył, wówczas tak, mógłbyś nazwać mnie fałszerzem, kłamcą, oszustem. Ale ja postąpiłem bardzo uczciwie. Tą metodę stosuje się we wszystkich pracach naukowych.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY